Kobieta w górach z dziećmi
Pamiętam taki jeden sierpniowy poranek, jakieś dziesięć lat temu. Stałam przy wejściu na szlak pod Szczelińcem i przyglądałam się mamie z dwójką dzieci. Miała plecak większy od niej samej, wodę, kanapki i dziecko przyciśnięte do boku. Szła spokojnie, bez pośpiechu, i widać było, że wie, co robi.
Eliza Ai